Poganie Jednym Głosem. Strona: 2

Dodano: 2010-04-07 12:22 Zmieniono: 2010-04-07 12:23

Viking666 napisał(a):
(...) żeczy


pogańska ortografia :)


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Dodano: 2010-04-07 12:55

Faktycznie - nie jesteś tu na tyle długo by wiedzieć, że Paskievicz wszystko potrafi obrócić w "żart" i ze wszystko ciśnie jak się da

Co było dawniej to było - dlatego te zasady nie są powszechne, bo najwyraźniej nie zostały zaakceptowane i nie pasowały ogółowi.

Pewnie, że śmieję się ze swojej wiary :D Najbardziej z księży.
Żarty to żarty - obrażają często, ale czy takie nabijanie się z czegoś zmienia w jakiś sposób Twoje poglądy? Jeśli tak - to sorry - ale Twa wiara w przekonania jest słaba i chyba lepiej je porzucić.

Można zwrócić uwagę, że żarty są nie na miejscu robiąc to kulturalnie, a nie zniżać się do poziomu

Cytat:
Gdybyś coś takiego powiedział na żywo przy Mnie, DOSTAŁBYŚ ode Mnie w ryj i tyle.


Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.


Dodano: 2010-04-07 13:01

Viking666 napisał(a):
Śmiałbyś się gdyby ktoś nazwał cię "ateistyczną świnią" albo zasranym gothem/metalem - napewno nie tak jak i ja no chyba że ktoś lubi takie żeczy ...

dlategoż pierdolę utożsamianie się z jakimiś gotami, metalami, hiphopowcami, hardcorowcami czy neopoganami. choć dzielę sporo ich zainteresowań czy elementów ubioru, uczęszczam na te same imprezy ale nigdy bym się żadnym nie nazwał. no chyba że dla jaj

dobre kawały o Jezusie mnie cholernie śmieszą tak samo jak każde inne dobre kawały, a przecież uważam Jezusa, za osobę boską i sporo czerpię z chrześcijaństwa

tyle nie cierpię jak sporo osób na tzw "dupościsk"

jestem zwyczajnie sobą. proponuję innym to samo.



Dodano: 2010-04-07 16:12 Zmieniono: 2010-04-07 16:13

wlasnowierca napisał(a):
Każdy normalny poganin i nie tylko poganin dałby ci w ryj za obrazę tego, w co wierzy


Dasz mi w ryj za edycję?

Pan


Nikogo nie zamierzam bić za wypowiedzi na forum. Moja wypowiedź dotyczyła tego, że GDYBY ktoś obraził moją wiarę na żywo, przy Mnie, to dostałby ode Mnie w ryj. I dobrze wiem, że sąd w takiej sytuacji na 99% by Mnie uniewinnił, bo zostałbym sprowokowany chamskim i wyzywającym zachowaniem, więc miałbym prawo do działania w stanie silnego wzburzenia.
Dobrze wiem, że nic takiego nie będzie miało miejsca, bo nikt tak odważny nie jest, zwłaszcza wobec kogoś, ko - jak ja - ćwiczy boks. Pozdrawiam moderatora i kończę temat!


"In the night, the seawinds are calling" (Accept)


Dodano: 2010-04-07 16:24

Pan napisał(a):
Ja znów poproszę wszystkich (NAPRAWDĘ WSZYSTKICH) o trochę danych do statystyk.

Wydaje mi się, że z pogaństwem wiąże się spora agresja, niezbyt wysoka inteligencja (na przykład zgłosił się niedawno człowiek, który zupełnie nie może się nauczyć obsługi forum), problemy z ortografią.

Jak jest z poganami wśród waszych znajomych? Czy są inteligentni? Tolerancyjni? Spokojni? Czy nie wyróżniają się tak strasznie negatywnie jak te jednostki, które ja miałem nieprzyjemność spotkać? (Zaznaczam, że to nie było 100%, jednocześnie jednak poganie są w czołówce, gdy chodzi o natężenie cech negatywnych)


my przede wszystkim jesteśmy honorowi, więc nie ścierpimy, gdy ktoś obraża naszą wiarę, nawet w żartach. Dla Nas nie ma żartów na taki temat, dlatego dla poganina zetknięcie się z forum, w którym żartem i w sumie standardem jest naśmiewanie się z czyichś przekonań, jest szokiem. Jednocześnie nie żartujemy z czyjejś wiary.

Poza tym większość z nas jest spokojna, otwarta i tolerancyjna, szanujemy inne religie (także chrześcijaństwo, choć nie wszyscy je szanują). Oczywiście zdarzają się naziści, faszyści itp. ale to nie tylko wśród nas, także np. wśród niewierzących (ateistów, agnostyków), czy chrześcijan. Np. ze Mną można rozmawiać o wszystkim, także spierać się, która wiara jest słuszna, prawdziwa i najlepsza, byle KULTURALNIE. Jak ktoś łamie wobec Mnie zasady kultury, to i ja robię to samo wobec Niego.
jeśli chodzi o Asatru, to nie jest to moja religia, ale nie będę tolerował bzdur i kłamstw wypisywanych na jej temat. Jeśli ktoś pisze, że to pseudokult i new age, to znaczy, że nie wie o tej wierze kompletnie NIC. Jest to bowiem oficjalnie rozpoznawana religia w krajach Skandynawii, opiera się głównie na tym, co udało się odtworzyć o czasach wikingów i na zasadach takich jak honor, uczciwość, odwaga, gościnność, przywiązanie do rodziny, korzeni i kraju, itp. Jest też religią społeczną, i całkowitym ZAPRZECZENIEM ruchu New Age, który jest nurtem skrajnie indywidualistycznym, i przeciwnym tradycjom. W New Age dąży się do samorealizacji, w Asatru - do tworzenia konserwatywnej społeczności opartej na tradycji i realizowania siebie w jej ramach. Jeśli ktoś potrzebuje opracowań naukowych na temat tej religii, to polecam pracę Arkadiusza Sołtysiaka na temat Asatru i Troth (uniwersalistyczna odmiana tej religii).

Dodajmy jeszcze, że dawne tradycje przetrwały w Skandynawii w wielu miejscach, vide kościół Skagi w Szwecji, w którym do 19. wieku odprawiano pogańskie ryty i dlatego został zburzony na polecenie władz Kościoła Luterańskiego.
Podobnie Trollkyrka - miejsce w górach w Szwecji, w którym podobno (tutaj tylko podobno) odprawiano rytuały jeszcze niedawno. To samo dotyczy np. Islandii i na tym opiera się idea pokrewnego wobec Asatru nurtu i religii Forn Sidr/Forn Sed. Nazywanie Asatru ruchem New Age'owym jest więc objawem albo niewiedzy, albo złej woli; w każdym przypadku jest całkowicie nieuzasadnione.

W rodzimowierstwie jest bardzo podobnie. A jeśli chodzi o Litwę, to tam pogaństwo praktykowane prywatnie przez społeczności przetrwało do 18. wieku (nie mówiąc o tym, że Litwa została schrystianizowana w 15. wieku), więc oni mają tylko 200 lat przerwy. Romuva jest na Litwie poważnie traktowanym ruchem religijnym, należy do niej także co najmniej kilku posłów litewskiego Sejmu. Nie jest ruchem politycznym, choć wielu spośród jej wyznawców ma poglądy narodowe.
Mam nadzieję, że wyjaśniłem już nieporozumienia...


"In the night, the seawinds are calling" (Accept)


Dodano: 2010-04-07 16:41 Zmieniono: 2010-04-07 16:41

Znam kilku pogan, zazwyczaj to cipki albo naziole, ale nie uogólniam, znam też paru w miarę normalnych.



Dodano: 2010-04-07 16:47

Rochu napisał(a):
Znam kilku pogan, zazwyczaj to cipki albo naziole, ale nie uogólniam, znam też paru w miarę normalnych.

no cóż, na każdego można trafić. Ja nazizm zdecydowanie potępiam nie tylko jako zbrodniczy reżim totalitarny, ale także jako spreczny z tolerancyjnym duchem politeizmu i demokratycznym duchem północnej (i nie tylko) Europy. Zauważmy, że w tych regionach od zawsze panowała demokracja plemienna i odbywały się thingi (u Skandynawów), wiece (u Słowian) i ich odpowiedniki u Bałtów. Możliwe też że i Celtowie mieli podobną instytucję. Demokracja grecka, ateńska była rozwinięciem zbliżonych tradycji plemiennych; zresztą "demos kratos" - rządy LUDU; samo słowo demos oznacza lud; w Grecji dem, deme były najmniejszymi jednostkami administracyjnymi, lokalnymi wspólnotami.
Nadejście chrześcijaństwa i uznania władzy za "pochodzącą od Boga" (ciekawe, że tylko władzy monarszej, a nie władzy ludu!) doprowadziło do zagłady dawnej demokracji, rozwoju feudalizmu i zniewolenia wolnych kmieci jako poddanych i chłopów. Kmiecie wybierali swojego wodza np. na czas wojny, a nawet swojego wójta czy wreszcie księcia. Ale gdy sprzeciwiał się woli zgromadzenia, był usuwany z urzędu (często z głową, takie były czasy :), gdy dobrowolnie nie chciał ustąpić). Przy czym jest to o tyle ciekawe, że pierwsi chrześcijanie zakładali dość mocno demokratyczne i egalitarne wspólnoty. Cóż, nie była to wina chrześcijaństwa, wykorzystywanie religii przez władzę tak się kończy...
Nazistowski lub faszystowski totalitaryzm jest zaprzeczeniem demokracji i wolności, jest też typowym nurtem opartym na idei rzekomo "jedynie słusznej" prawdy, idei, czy organizacji.


"In the night, the seawinds are calling" (Accept)


Dodano: 2010-04-07 17:04 Zmieniono: 2010-04-07 17:09

Pan napisał(a):
1. Honor nie polega na tym, by dać komuś w ryj. Czy honor pogan na tym polega?

Nie. Honor pogan polega na tym, że jesteśmy uczciwi i szanujemy siebie i innych. Jednak w przypadku, gdy ktoś nas obraża, jesteśmy - przynajmniej ci, których znam - gotowi do ostrej interwencji. Nie zawsze jest to "danie w ryj" czy raczej wyzwanie do honorowej walki na pięści (można odmówić i nikt nie zmusi, ale wtedy traci się prawo do bycia nazywanym honorowym) - ale tak czy inaczej, obrażający nie będzie miał łatwego życia, bo inni się od niego odwrócą.

Pan napisał(a):

4. Oficjalne uznanie religii (gdzieś!) nie sprawia, że nad zasadnością nie można dyskutować. Jeden człowiek wierzy, inny potrafi analizować przyczyny tej wiary, jej związki z innymi zachowaniami. Można twierdzić, że nawet chrześcijaństwo jest pseudokultem, wielu ludzi tak twierdzi, a nie słyszałem, żeby w tym stuleciu któregoś karano za obrazę. Nie będę się wypowiadał na ten temat z całą pewnością, ale przypuszczam, że niejeden wspólny z New Age element można wyróżnić właśnie w tych sferach - mechanizmu powstawania ruchu, nawet jeśli doktrynalnie widzisz sprzeczność.

oczywiście, że można dyskutować nad zasadnością religii, ale kulturalnie, a nie na zasadzie "to są bzdury, wyrośniesz z tego" czy "to dla dębojebców/kozojebców/cośtamjebców". Można być nawet zaprzysięgłym wrogiem wszystkich religii, Boga, Bogów i ich wyznawców, ale trzeba umieć się wyrażać. Np. Voltaire potrafił to świetnie i tak, jak wierzący chrześcijanie uważają go za wroga nr 1, tak nikt nie nazywa go chamem ani idiotą.

Nie sztuką jest obrazić dowolną religię, chrześcijaństwo, buddyzm, judaizm czy islam też. Sztuką jest dyskutować na poziomie na temat doktryn, dogmatów i zasad.

Co do podobieństw z New Age, to nie chodzi o podobieństwa w mechanizmach - te można by znaleźć także w przypadku chrześcijaństwa, islamu, buddyzmu itp które powstawały podobnie jak dziś większość sekt - charyzmatyczny lider głoszący radykalną doktrynę, która dla wielu jset z różnych powodów atrakcyjna.

I tak samo dałoby się znaleźć różne punkty wspólne w N.A. i Asatru. Wypowiedź RuczajDJa miała jednak inny charakter, chodziło w niej o zanegowanie samej esencji Asatru, którą jest wierność tradycjom, konserwatyzm i oparcie się na wspólnocie, a nie skrajnym indywidualizmie, co jest całkowicie sprzeczne z New Age. Zarzuty o New Age'owość są typowe dla niektórych działaczy katolickich, co dziwi w przypadku kogoś uważającego się za rodzimowiercę.

I nie ma znaczenia, że Asatru jako religia rekonstrukcyjna zaczęło być rozpoznawane w latach 1970x; nie czyni go to ruchem New Age'owym. Asatru nie jest też "wymyślone", gdyż opiera się na tym, co wiemy o dawnych czasach dzięki badaniom.

Akurat w przypadku Skandynawów zachowało się bardzo tu dużo, m.in. w postaci Eddy, sag, kamieni runicznych, wykopalisk archeologicznych, itp., można więc bez większego trudu zrekonstruować i praktykować/wyznawać religię.

W przypadku Słowian jest trudniej, więc i nasza rekonstrukcja jest trochę inna. Niektórzy, np. Ja, dążą do utworzenia przymierza z Bogami na nowo, bez zbytniego oglądania się na to, co było wcześniej ze strony ludzi. Nie musimy o tym wiedzieć, choć miło by było.

Poza tym takie słowa dziwią w ustach rodzimowiercy, gdy zauważymy, że związki rodzimowiercze zostały zarejestrowane jeszcze później (lata 1990x), gdyż wcześniej z powodów politycznych nie było to możliwe (komuniści w Polsce czy krajach byłego ZSRR nie chcieli na to pozwolić).

Tak samo jak stwierdzenia o "niepiśmiennych brudasach z Połnocy", podczas gdy zarówno Słowianie, Celtowie, jak i Skandynawowie byli ludami wyjątkowo czystymi i zadbanymi (podkreślają to kronikarze) i co więcej, znali pismo (runiczne), choć stosowali je głównie w celach magicznych i do upamiętnienia znanych osób na kamieniach grobowych. Tak czy inaczej, nie byli niepiśmienni.

RuczajDJ obraził poza tym Asatru, nazywając je niepoważnym hobby, podczas gdy jest to rozpoznawana prawnie i praktykowana na poważnie przez tysiące ludzi religia. Gdyby to było hobby, to nie byłoby np. cmentarzy i obrzędów pogrzebowych w tym wyznaniu. Chciałem tu więc zwrócić uwagę, że większość rodzimowierców, których znam, szanuje Asatru i wice versa - asatryjczycy, z którymi mam do czynienia, szanują Rodzimowierstwo. Nierzadko uczestniczymy wzajemnie w obrzędach drugiej religii - w politeizmie to żaden problem, co dla Mnie jest wielką przewagą p. nad monoteizmem, który takich praktyk zabrania. Z tego, co wiem, religijny katolik nie może uczestniczyć nawet we mszy protestanckiej, a tym bardziej w uroczystościach muzułmańskich, żydowskich czy np. rodzimowierczych. Ale mogę sie mylić, więc jak ktoś wie więcej, niech Mnie oświeci.

O każdej religii można poza tym powiedzieć, że jest niepoważnym hobby, bo wielu wyznawców np. chrześcijaństwa tak je traktuje - jako pewne urozmaicenie i dekorację życia, bo np. ślub w kościele wygląda ładniej niż w urzędzie.


"In the night, the seawinds are calling" (Accept)


Dodano: 2010-04-07 17:41 Zmieniono: 2010-04-07 18:01

Pan napisał(a):

Sam mechanizm jest dziwny, niekoniecznie zawsze, ale często przypomina hobby. Ludzie potem wracają po imprezie do domu, pijani lub nie, i żyją sobie normalnie z telewizorem (całkowicie pomijam fakt, jak wielu "chrześcijan" traktuje religię jak niedzielne hobby).

Taki powrót do prymitywnego spojrzenia (nie wiem jak w tym przypadku, a jedynie tych, które znam) na religię to typowa zabawa znudzonych ludzi.


hmmm, doskonale Cię rozumiem, też spotkałem ludzi traktujących pogaństwo jako hobby, tyle że oni nie uważają się za pogan; są to przeważnie członkowie bractw rekonstrukcyjnych, którzy biorą udział w pogańskich rytach w ramach konwencji i przedstawienia, którym taka rekonstrukcja JEST. Doskonale znam problem ludzi traktujących dowolną wiarę jako hobby, także chrześcijaństwo, buddyzm czy hinduizm. Religia po prostu jest ciekawa, wzbogaca życie na tyle, że wielu osobom to wystarcza. Ich sprawa, nie potępiam ich. Oczywiście w bractwach jest też sporo autentycznych pogan czy chrześcijan.

Jeśli chodzi o pogan traktujących wiarę na poważnie - a więc o Mnie i tych moich znajomych, o których wiem więcej - to dla nas pogaństwo jest przede wszystkim budowaniem i rozwijaniem więzi - mistycznej, duchowej i codziennej - z Siłami, z którymi ją czujemy. Ja osobiście czuję bardzo silną więź z Tymi, których nazywam Bogami. Owszem, moja religia i wiara jest wyborem, ale ten wybór nie polegał na tym, że zastanowiłem się "hmmm, katolicyzm mi się znudził, co by tu wybrać...", tylko na tym, że zaakceptowałem Wezwanie, które poczułem. Nie było to łatwe, spędziłem wiele lat na rozszyfrowywaniu i odkrywaniu tego zewu, zanim w końcu go przyjąłem. Większość pogan, których znam, z różnych środowisk czy związków wyznaniowych, miało podobną historię. Choć znam też takich, którzy urodzili się w rodzinie pogańskiej od kilku pokoleń.

Czuję też więź z Przyrodą i z siłami Przyrody i wierzę, że Przyroda jest najbardziej podstawowym przejawem Boskiej Siły, najdoskonalszą księgą, jaka została dana Człowiekowi.

Jest to w tym zakresie podejście panteistyczne. Wierzę też, iż ta Siła przejawia się również w postaci wielu pomniejszych Sił, co z kolei jest henoteizmem. Te siły utożsamiam z Bogami, choć nie jest to jedyne oblicze Bogów, będących także istotami duchowymi, istniejącymi poza bezpośrednią, fizyczną percepcją. W swej istocie są i transcendentni wobec świata, i w nim zanurzeni, jak człowiek stojący po kolana w rzece.

Ogólnie, kim są dla Nas Bogowie? Dla wielu z Nas to w pewnym sensie członkowie rodu, praprzodkowie - choć niekoniecznie w sensie dosłownym i genetycznym - od tego mamy Przodków, którym też większość z Nas oddaje cześć.

Bogowie to także istoty, które podobnie jak nasi Przodkowie, pomagają nam w życiu, wspierają nas, dają nam siłę i mądrość i starają się trzymać nas w ryzach zdrowego rozsądku - co nie zawsze się udaje, bo człowiek jest tylko człowiekiem, a Bogowie szanują naszą wolę i słabości, dając nam przy tym siłę do ich zwalczania.
Pogaństwo to także doskonalenie siebie, ale inne niż w new age. Pogaństwo nie jest bowiem egoistyczne, nie jest nastawione tylko na "ja", a raczej na budowanie relacji z innymi ludźmi, tworzenie wspólnoty rodzinnej, klanowej, itp. U rodzimowierców i asatryjczyków widać to najlepiej. I u nas, i u nich są rodziny i klany, zrzeszające często zarówno biologiczną rodzinę, jak i przyjaciół i znajomych.

Jeśli chodzi o rytuały, to nie stanowią one jedynej wartości w naszej religii, ale są bardzo ważne - i to nie tylko w pogaństwie.

Tak, jak nie może być chrześcijaństwa bez Eucharystii - każdy chrześcijanin Ci to powie - niezależnie od systemu moralno-etycznego chrześcijan - tak nie może być pogaństwa bez rytuałów składania ofiar i dziękowania Bogom. I u chrześcijan, i u pogan występują tu podobne elementy - poczucie więzi (komunii) z Bóstwem czy Bóstwami, zaproszenie Boga czy Bogów do kręgu wiernych (w przypadku pogan jest to dosłownie krąg, w przypadku chrześcijan - różnie bywa), podziękowanie i wyrażenie próśb. My składamy także ofiarę z żywności (chleb i miód pitny, ew. inny napój), chrześcijanie wg mojej wiedzy tego nie robią. Wszyscy poganie, także ci którzy uważają się wyłącznie za panteistów, odprawiają rytuały ofiarne; skrajni panteiści po prostu traktują je jako moment symboliczny, w którym archetyp silniej działa na wyznawców, podczas gdy inni także za moment mistycznego kontaktu.

Mam nadzieję że moje informacje będą przydatne, pozdrawiam


"In the night, the seawinds are calling" (Accept)


Dodano: 2010-04-07 18:03 Zmieniono: 2010-04-07 18:09

wlasnowierca napisał(a):


Z drugiej strony czy Ty - po blogu widzę że chrześcijanka - potrafisz się śmiać ze swojej wiary? Śmieszy Cię np. Żywot Briana, kawały o Jezusie itp?


Nie wiem jak koleżanka Thistle ale np. ja jestem Chrześcijaninem i nie tylko Żywot Briana ale i cała twórczość Monty Pythonów zawsze mnie bawi i uważam ją za genialną. Można się od nich nauczyć dystansu do samego siebie. Swoją drogą sam bawiłem się kiedyś w bractwie rycerskim wczesnośredniowiecznym bo fascynuje mnie kultura skandynawska - jestem otwarty na kultury i wierzenia innych - polecam to samo jeśli chcecie być traktowani poważnie. A Paskiem się nie przejmuj on tak ma odkąd zjechał z taśmy produkcyjnej. Wszystko co nie jest takie jak on czy takie jak jemu się podoba jest "zjebane" Z nim to na banie idź wtedy jest znośny Pozdrawiam.


"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."


Dodano: 2010-04-07 18:10 Zmieniono: 2010-04-07 18:19

Raven napisał(a):
[quote:77f92f3ecd="wlasnowierca"]

Z drugiej strony czy Ty - po blogu widzę że chrześcijanka - potrafisz się śmiać ze swojej wiary? Śmieszy Cię np. Żywot Briana, kawały o Jezusie itp?


Nie wiem jak koleżanka Thistle ale np. ja jestem Chrześcijaninem i nie tylko Żywot Briana ale i cała twórczość Monty Pythonów zawsze mnie bawi i uważam ją za genialną. Można się od nich nauczyć dystansu do samego siebie. Swoją drogą sam bawiłem się kiedyś w bractwie rycerskim wczesnośredniowiecznym bo fascynuje mnie kultura skandynawska - jestem otwarty na kultury i wierzenia innych - polecam to samo jeśli chcecie być traktowani poważnie. A Paskiem się nie przejmuj on tak ma odkąd zjechał z taśmy produkcyjnej. Wszystko co nie jest takie jak on jest "zjebane" Z nim to na banie idź wtedy jest znośny Pozdrawiam. [/quote:77f92f3ecd]

też lubię Monty Pythona, gdyby pogaństwo było popularne w tamtych czasach, też by z niego kpili. Tyle, że oni potrafili kpić tak, żeby nie obrażać bezsensownie. W przeciwieństwie do tych, którzy uważają się za "artystów" bo na krzyżu powieszą członka męskiego czy zanurzą figurę Jezusa w słoiku z moczem albo udekorują pisuar figurką Maryi. Takie coś uważam za bezmyślne i bezmózgie obrażanie i potępiam.
A co do Paska - cóż, zobaczymy, generalnie na baniowanie mam niewiele czasu... Takie życie niestety, gdy się ciężko pracuje... nawet na koncercie Korpiklaani w Warszawie nie byłem, wkurzyło Mnie to strasznie, bo lubię ten zespół... A co do otwartości, to na chrześcijan jestem jak najbardziej otwarty, bo sam znam sporo, także w mojej rodzinie. Oni akceptują moją ścieżkę, ja ich i wszystko jest OK. W dawnych latach miałem jeszcze kontakt z hinduizmem i buddyzmem, z tych dwóch zdecydowanie bardziej pasuje mi hinduizm, choć to zdecydowanie nie moja droga.

A wracając do spisu - uważam, że to dobry pomysł, choć też z rezerwą podchodzę do pytania o wyznanie przez władze Państwa. Natomiast warto pamiętać, że jest to pytanie dobrowolne, nie mamy obowiązku udzielania odpowiedzi na nie. Swoją drogą ciekawi Mnie, w jaki sposób ten spis będzie prowadzony? Czy będą chodzić rachmistrze, czy wystarczy wypełnić jakiś druk albo formularz na serwisie internetowym (bo i take gadki chodzą)? Czy ktoś wie coś więcej na ten temat?
Również pozdrawiam!!
w.


"In the night, the seawinds are calling" (Accept)


Dodano: 2010-04-07 18:34

wlasnowierca napisał(a):


też lubię Monty Pythona, gdyby pogaństwo było popularne w tamtych czasach, też by z niego kpili. Tyle, że oni potrafili kpić tak, żeby nie obrażać bezsensownie. W przeciwieństwie do tych, którzy uważają się za "artystów" bo na krzyżu powieszą członka męskiego czy zanurzą figurę Jezusa w słoiku z moczem albo udekorują pisuar figurką Maryi. Takie coś uważam za bezmyślne i bezmózgie obrażanie i potępiam.


Z kronikarsko-miłośniczego obowiązku ośmielę się zwrócić uwagę,że grupa Monty Pythona poddała satyrze chyba każde lub prawie każde istniejące wyznanie. Niekoniecznie w samym żywocie Briana. Obejrzyj Świętego Graala - na pewno znajdziesz pewne wątki satyry z pogaństwa (np wiedźma waląca czarnym kotem o próg domu). Zaletą Pythonów jest to,że choć absurdalnie i ostro - to obśmiewali oni wszystko i wszystkich po równo i sprawiedliwie.Łącznie z samymi sobą.

W kwestii pseudo artyzmu - aż się prosi to o osobny temat dlatego nie poruszę w tym wątku

PS. Też nie mam czasu na baniaczenie co chwila jeśli to tak zabrzmiało.Znów pozdrawiam serdecznie.


"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."


Dodano: 2010-04-07 19:15

Raven napisał(a):

Z kronikarsko-miłośniczego obowiązku ośmielę się zwrócić uwagę,że grupa Monty Pythona poddała satyrze chyba każde lub prawie każde istniejące wyznanie. Niekoniecznie w samym żywocie Briana. Obejrzyj Świętego Graala - na pewno znajdziesz pewne wątki satyry z pogaństwa (np wiedźma waląca czarnym kotem o próg domu). Zaletą Pythonów jest to,że choć absurdalnie i ostro - to obśmiewali oni wszystko i wszystkich po równo i sprawiedliwie.Łącznie z samymi sobą.

Haha, pamiętam, niezłe to było :) Tak samo nabijali się z wielu współczesnych problemów, ubierając je w łatki średniowiecza, starożytności, itp. Zgadzam się co do sprawiedliwego traktowania wszystkich przez Pythonów. Tylko ludzie ograniczeni obrażali się na ich satyrę, bo też była to Satyra z prawdziwego zdarzenia, przez duże S.

Raven napisał(a):

W kwestii pseudo artyzmu - aż się prosi to o osobny temat dlatego nie poruszę w tym wątku

nom, można zacząć odrębny wątek, spora część współczesnej "sztuki" to kompletne bezhołowie i bezmózgowie oraz nędzny, rynsztokowo-śmietnikowy "gust". Miałem z nią dużo kontaktu i zawsze budziła we Mnie niesmak...

Raven napisał(a):

PS. Też nie mam czasu na baniaczenie co chwila jeśli to tak zabrzmiało.

Ej, aż tak to nie :) Ale nawet rzadko ciężko Mi się jest gdzie wyrwać. Zazdroszczę jeśli Tobie częściej się udaje. Również serdecznie pozdrawiam!!


"In the night, the seawinds are calling" (Accept)


Dodano: 2010-04-07 19:25

wlasnowierca napisał(a):
Mnie


masz chyba wysokie Mniemanie o sobie


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Dodano: 2010-04-07 19:35

no mam :) Ale tak samo traktuję Innych - Ciebie, Jego, Jej itd. Po prostu mam wysokie mniemanie o ludziach, nawet tych których nie lubię. Jedną z cech, które bardzo szanuję u Siebie i Innych, jest duma. Pozdrawiam :)


"In the night, the seawinds are calling" (Accept)


Dodano: 2011-10-30 12:31 Zmieniono: 2011-10-30 12:37

Po pierwsze dlaczego moderacja toleruje argumentum ad personam i chamstwo?
Przykład:

Cytat:
Dzieciaku. (...) młodziaki erotomani-gawędziarze, różnej maści fani niepiśmiennych brudasów


Może jestem staroświecki, ale zawsze myślałem, że moderatorzy na forach są od pilnowania porządku i aby dyskutowano używając argumentów nie osobistych, a nie atakowania siebie i obrażania.
"Artur Schopenhauer w swoim dziele Erystyka wskazuje, że jest to ostatni sposób nieuczciwej argumentacji, który stosuje się, gdy wszystkie inne sposoby zawodzą i nie ma szans na wygranie sporu."
Osoby, które na siebie naskakują, bo nie mają argumentów są niedojrzałe. Każdy jest odważny zza monitora. Strasznie irytujące.

Po drugie, wracając do spisu. Dlaczego była miała tak akacja miejsce? Została zainspirowana podobną akcją, którą zorganizowali wyznawcy religii naturalnych w Wielkiej Brytanii.
"W Wielkiej Brytanii po dodaniu do siebie wyznawców różnych pogańskich wyznań „pogaństwo” okazało się piątą pod względem liczebności religią w tym kraju. Doprowadziło to do powstania organizacji PEBBLE, pośredniczącej między różnymi organizacjami pogańskimi i rządowymi."
Ma na celu zaznaczenie istnienia religii nie Abrahamicznych i nie Dharmicznych w Polsce. Nie żądamy specjalnego traktowania, ale by w dyskusji o religii w naszym kraju mówiono również o tej grupie. Jesteśmy takimi samymi obywatelami jak katolicy, ewangelicy, buddyści czy ateiści i chcemy tak być traktowani jak i oni.

Apeluję, proszę! Szanujmy siebie nawzajem, nie musimy siebie kochać, ale podstawy dobrego wychowania powinny być normą, a nie jakimś archaizmem.


http://pantheion.pl/


Dodano: 2011-10-30 13:07 Zmieniono: 2011-10-30 13:15

Zauważmy, że w tych regionach od zawsze panowała demokracja plemienna i odbywały się thingi (u Skandynawów)"-guzik prawda,demokracja to władza w rękach właścicieli niewolników,to o czym myślisz pisząc demokracja,to ochlokracja.

Ogólnie jeśli chodzi o wiarę naturalną i religię zinstytucjonalizowaną to ta pierwsza nigdy nie potrzebowała gmachów bo ludzie żyli sobie każdego dnia dbając o swoje indywidualne duchowe przeżycia i rozwój.Potem ktoś wymyślił że można na tym zarobić i stworzył biurowce zwane kościołami.

Jeśli coś nie istnieje to nie mona tego zniszczyć,dlatego poganie nie tworzyli żadnych swoich pogańskich instytucji i dlatego nie zostali zniszczeni i trwają nieprzerwanie od zawsze.

Stali się nawet wzorem do naśladowania dla "lepszowierców"nie mających pojęcia co tak na prawdę świętują,jakie zwyczaje i do kogo się modlą w świętych pogańskich miejscach kultu obstawionych włosko żydowskimi kapliczkami.

Dla poganina świątynią jest natura i nie trzeba wycinać drzew by stawiać betonowe kloce dla biznesmenów którzy za jedyne Xzł nawiążą za nas kontakt z bogiem :D
Nie nawiążą,nikt tego za nikogo nie zrobi,a jeśli ktoś szuka zbawienia po tamtej stronie i deklaruje gotowość do bycia sługą,to bardzo szybko znajdzie tam coś co zechce być jego panem.





Apeluję, proszę! Szanujmy siebie nawzajem, nie musimy siebie kochać, ale podstawy dobrego wychowania powinny być normą, a nie jakimś archaizmem. "-nie wymagaj zbyt wiele od dzikusów :D




Dodano: 2011-10-30 13:14 Zmieniono: 2011-10-30 13:14

Cytat:
"Apeluję, proszę! Szanujmy siebie nawzajem, nie musimy siebie kochać, ale podstawy dobrego wychowania powinny być normą, a nie jakimś archaizmem. " - nie wymagaj zbyt wiele od dzikusów :D


Nie ma powodu do podgrzewania sporu. Ogólnie ten temat miał być na temat "po kiego grzyba akcja, która łączy różne tradycje pod jednym hasłem?" i co chcemy przez to osiągnąć. Myślę, że ta kwestia już została wyjaśniona, a dalsza rozmowa to argumentacja za lub przeciwko, ale nie akcji, ale ludziom.


http://pantheion.pl/


Dodano: 2011-10-30 13:29

To ja powiem tak,poganie jednym głosem jest akcją świetną,potrzebną i jak najabrdziej chwalebną.Mało tego przynoszącą wymierne korzyści aczkolwiek,wszedzie tylko nie u nas,bo u nas przez lata watykańskiej niewoli,ludzi przesiąknęli katolictwem do tego stopnia że nie potrafią mówić jednym głosem,sa mentalnie gdzieś pomiędzy Rzymem a Galileą bo w Polsce zdecydowanie nie,jeszcze nie teraz.

Jest to zrozumiałe,tak właśnie działają religie objawione,stworzone zostały po to by dzielić.

Poganie w Polsce cierpią na to kto jest prawdziwy a kto nie,tak jakby pogaństwo było jakimś tam dogmatem którego się trzeba trzymać.
Jadni bawią się w skansen i czego nie wykopią i czego im archeolodzy nie potwierdzą to tego nie ma,a reszta woli być tradycyjnie pogańska jak dawniej i obserwować świat,na podstawie obserwacji wyciągać własne wnioski i budowac właśną filozofię.

Czyli robią coś co tak na prawdę odbywa się od lat wśród osób deklarujących katolicyzm i nie zdających sobie sprawy że jako wyznawcy religii dogmatycznej,nie mają prawa na żadne swoje punkty widzenia i interpretacje,jest dogmat i maz się go trzymać.

Tworzysz własne zdanie jesteś poganinem.
KK oczywiście pozwala na to bo wie,że gdyby pilnował swoich założeń jak kiedyś,to już by nie istniał.
Owieczki róbcie co chcecie,bylebyście deklarowały katolicyzm.Na tym polega uniwersalizm tej "religii",róbta co chceta ale chwalcie i słuchajcie tylko nas.
Damy wam wszystko,oferujemy szeroką gamę różnych myśli pogańskich,z całego świata.

Rodzimowierstwo w Polsce cierpi z powodu wirusa który nazywam prywatnie"semicka mentalność".

Jeszcze miesiąc dwa i powstaną sekty heretyckie w ramach rodzimowierstwa :D
Zobaczycie,żeby nie było że nie ostrzegałem.

Ja trzymam się od tego wszystkiego z daleka i nie dlatego że pogaństwo mi nie odpowiada,wręcz przeciwnie,interesuje mnie pogaństwo a nie skansen i prywatne ambicje kogoś tam kto został żercą w jakimś związku.

Chciałbym tylko przypomnieć że Żerca czy Wołchw to nie są osoby których wybierają ludzie lub sami zainteresowani na zasadzie:bo ja wiem dużo o historii i maturę zdałem na 5 :D

Szaman to osoba która zostaje wybrana przez duchy a wybór na szamana to okres próby czyli męczarni psychicznych gdzie człowiek praktycznie zostaje poćwiartowany i złożony na nowo już jako szaman.
Jeśli wytrzyma okres próby i udowodni że ma siłę pokonać ból i cierpienie,wtedy ma prawo leczyć innych i walczyć z ich cierpieniami.

Jeśli ktoś wymięka nie nadaje się na szamana tylko na pacjenta szamana.

U nas w kraju żercy i Wołchwowie to na ogół ludzie którzy mają wiedzę książkową i zupełnie ignorują fakt że szamanem nie można być bo się chce nim być.Szamanem zostaje zwykle osoba która rękami i nogami odżegnuje się od tego bo wie że leczyć innych tzn brać na siebie ich cierpienie a to jest nie do wytrzymania dla większości ludzi,trzeba mieć na prawdę sporą siłę wewnętrzną w sobie by podołać.

Zmierzam do tego że nasze rodzimowierstwo przechodzi dopiero etap prywatnych ambicji i chciejstwa poszczególnych jego członków.

Na świecie w innych regionach świata gdzie okres chciejstwa się skończył parę lat temu,teraz dopiero zaczyna być/dziać się jak dawniej,normalnie i naturalnie.






Dodano: 2011-10-30 13:56 Zmieniono: 2011-10-30 13:57

@Raraszek: Jesteś strasznie nastawiony na konflikt. Da się swoje przemyślenia przedstawić w inny sposób. Daleko mi od miłości do doktryny jak i organizacji jaką jest KRK, jednak nie użył bym określeń typu: "semicka mentalność". Dlaczego? Jest to obraźliwe.

Immanuel Kant: "Postępuj wedle takiej tylko zasady, co do której mógłby i jednocześnie chcieć, aby stała się prawem powszechnym." Czyli nie chcesz być obrażany, nie obrażaj innych.


http://pantheion.pl/


Dodano: 2011-10-30 14:00 Zmieniono: 2011-10-30 14:06

Jesteś strasznie nastawiony na konflikt."-to tylko pozory,sam nie wiem czemu tak mnie ludzie interpretują,pewnei z przyzwyczajenia,może widzą we mnie siebie?


Da się swoje przemyślenia przedstawić w inny sposób."-hm...inny...no ale jeśli inny to już nie będzie mój a ja wbrew pozorom prezentuje tylko swój pogląd a nie jakiś...wszech pogański czy ogólnopogański.Poganie to zwykli ludzie,każdy ma swoje sympatie i antypatie,gusty kulinarne,muzyczne i polityczne.


Daleko mi od miłości do doktryny jak i organizacji jaką jest KRK, jednak nie użył bym określeń typu: "semicka mentalność". Dlaczego? Jest to obraźliwe."- tak?A mnie jakoś nie obraża porównywanie mnie do Słowianina czy mówienie o mnie Polak.To ciekawe że określenie Żyda semitą jest obraźliwe.

Immanuel Kant: "Postępuj wedle takiej tylko zasady, co do której mógłby i jednocześnie chcieć, aby stała się prawem powszechnym." Czyli nie chcesz być obrażany, nie obrażaj innych."- jak wyżej,Żyd jest Żydem tak jak Słowianin Słowianinem,Polak Polakiem itd.
Czujesz się obrażony gdy Ci ktoś mówi "Ty Polaku"?



Dodano: 2011-10-30 14:03

Dalszą dyskusję przerzucam na Prywatne Wiadomości.


http://pantheion.pl/


Dodano: 2011-10-30 17:11

Hah wiedziałem że Raraszek i Krwawy na ten temat zaczną w nieskończoność dyskutować.. ; D D D D D



Dodano: 2011-10-30 18:11 Zmieniono: 2011-10-30 18:15

Właśnie że w skończoność :D bo kwestia jest banalnie prosta,politeizm zakłada tolerancję i współistnienie różnych ścieżek,monoteizm zakłada jedynowładztwo i zero tolerancji dla innego sposobu myślenia niż ten"jedyny prawdziwy"(który nigdy nie istniał i nie zaistnieje,i bardzo dobrze,dla mnie to powód do zadowolenia).

Powinno istnieć tyle rożnych religii i filozofii ilu jest ludzi na świecie.



Dodano: 2011-10-30 18:31

W pewnych kwestiach się zgadzamy, a w innych zgodziliśmy się, że się nie zgadzamy. We wszystkim nie da rady, ale sprawa już wyjaśniona.


http://pantheion.pl/


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło